niedziela, 20 maja 2012

Rozdział III

ROK PÓŹNIEJ
:Joe:
Tak to już dziś tego dnia dokładnie rok temu zacząłem umawiać się z Cece. Jeszcze nigdy nie miałem tak długo dziewczyny w ogóle nie miałem dziewczyny wszystkie panienki to tylko przelotny sex. Na dziś miałem wiele zaplanowanych rzeczy. Wykupiłem bilety do Paryża miasta miłości. Tylko ja, Cece no i oczywiście Olivka jej córeczka. Przed wyjazdem setki razy ćwiczyłem najważniejszy moment w moim życiu. Tak, tak dobrze myślicie chodzi o oświadczyny. Byłem bardzo podekscytowany.
W Paryżu.
Jestem już w pokoju hotelowym i patrzę na tę wspaniałą dziewczynę o brązowych włosach. Patrząc na nią zauważyłem że coś ją "nęka".
J: Skarbie wszystko okey ?
Wtedy spojrzała na mnie wzrokiem który mówił "muszę ci coś powiedzieć"
C: Nic nie jest okey.
J: Co się stało ?
C: Muszę ci coś wyznać i to może się Tobie nie spodobać.
J: Okey. Mów.
C: Olivia jest Twoją córką...
J: Co ?! Tego momentu nigdy nie zapomnę. Po prostu wybuchłem.
J: Powiedz że sobie robisz jaja.
C: Nie robię.
Nagle rozpętała się kłótnia, a ja z nerwów uderzyłem ją w twarz. Gdy upadła na ziemię i się rozpłakała miałem ochotę się zabić. Uderzyłem kobietę, a jednocześnie własną dziewczynę. Usiadłem obok, przytuliłem ją i zacząłem płakać. Siedzieliśmy tak dopóki Olivia się nie obudziła, czyli z jakieś trzy godziny. Po tym jak oboje się uspokoiliśmy wyjąłem pierścionek i oświadczyłem się jej. Mimo uderzenia zgodziła się. Obiecałem że nigdy w życiu nie dotknę jej w taki sposób. Już następnego dnia wyjechaliśmy ponieważ mała zachorowała. Po powrocie Cece wprowadziła się do mnie, a ja byłem najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi...do czasu.




Wybaczcie że taki krótki ale brak weny a do tego nie piszę tego na komputerze tylko na telefonie. Byłabym wdzięczna gdybyście dawali jakieś komentarze. Prawdopodobnie może zdarzyć się taka sytuacja że w końcu przestanę pisać więc proszę wspierajcie mnie w tym :)

1 komentarz: