:Cece:
Rankiem obudziłam się , ubrałam i zeszłam na dół.
C: Już nie śpisz ?
J: Nie mogłem zasnąć. Głodna ?
C: Bardzo.
Nałożył mi i sobie jajecznicę na talerz. Po zjedzeniu
odwiózł mnie do domu.
C: Chcesz wejść ?
J: Z chęcią.
Zaprosiłam go od siebie, po czym przybiegła do mnie córka i
przywitała się z nami. Zrobiłam mu kawę,
usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy się poznawać. Po kilku godzinach wrócił do
domu. Przez kolejne dni spotykaliśmy się i po mimo wszystkiego co było w moim
życiu w końcu zaczęłam uśmiechać się szczerze. Naprawdę czułam się przy nim
dobrze.
Ale był fakt nie do ukrycia ta mała dziewczynka, która ma
czekoladowe oczy z blaskiem jest jego córką. Tak wiem, że jest to do nie
uwierzenia ale to prawda. Kilka lat temu była jakaś tam impreza byliśmy pijany
i wylądowaliśmy w jego łóżku. Kilka dni później zaczęłam się źle czuć myślałam
że się czymś zatrułam ale prawda była inna. Byłam w ciąży, gdy się dowiedziałam
nie mogłam w to uwierzyć myślałam że to jakiś żart. Poszłam do ginekologa i
potwierdziło się tak jak na teście ciążowym chciałam je usunąć ale byłam w 4
miesiącu ciąży. Cały świat mi się zawalił z jednej strony chciałam się zabić a
z drugiej chciałam wychować dziecko. O tym że jestem w ciąży wiedziała moja
przyjaciółka. Na początku była w szoku, ale się przyzwyczaiła. We wszystkim mi
pomagała chodziła ze mną na badania, wybierała kolory, łóżeczko i była na
porodzie. Gdy ją pierwszy raz ujrzałam popłakałam się sama nie wiem czemu może
że ona przypominała mi Joe'go?. Czy ona wie że jej tata to sławny Joe Jonas?
Nie nie mogła o tym wiedzieć jedynie wiedziała o tym ja i moja przyjaciółka.
Teraz gdy pojawił po raz kolejny w moim życiu poczułam coś dziwnego jakbym się
nim zauroczyła czy coś w tym stylu. Gdy uratował mnie przed tymi kolesiami był
czuły, troskliwy i ukochany. Dzień przed naszą pierwszą randką nie mogłam
spać. Cały czas myślałam o tym jak zareaguje Joe gdy powiem mu o córce, nie
byłam pewna czy w ogóle mówić to teraz na randce czy po jakimś czasie. Rano
byłam cała zestresowana bałam się tego wszystkiego. Postanowiłam wciąć się w garść
i naszykować się na kolację. Po kolacji poszliśmy na spacer a wtedy miałam mu o
tym wszystkim powiedzieć.
C: Joe powinnam Ci coś powiedzieć
J: Tak ?
I wtedy spojrzał na mnie tymi swoimi mocno brązowymi oczami
C: eee.. Ja .. no ..
J: No mów
C: Jaa….
Nagle zamarłam nie umiałam mu tego powiedzieć..
J: Cece powiedz
C: Ja Bardzo Cię lubię
J: Ja Ciebie też
Uśmiechnął się do mnie po czym odprowadził do domu.
Gdy tylko weszłam do mieszkania, poszłam się umyć a
następnie weszłam do pokoju córeczki, położyłam się obok i zasnęłam .
Wybaczcie że tak długo to pisałam i że taki krótki ale brak weny :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz