środa, 2 maja 2012

Rozdział II


:Cece:
Rankiem obudziłam się , ubrałam i zeszłam na dół.
C: Już nie śpisz ?
J: Nie mogłem zasnąć. Głodna ?
C: Bardzo.
Nałożył mi i sobie jajecznicę na talerz. Po zjedzeniu odwiózł mnie do domu.
C: Chcesz wejść ?
J: Z chęcią.
Zaprosiłam go od siebie, po czym przybiegła do mnie córka i przywitała się  z nami. Zrobiłam mu kawę, usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy się poznawać. Po kilku godzinach wrócił do domu. Przez kolejne dni spotykaliśmy się i po mimo wszystkiego co było w moim życiu w końcu zaczęłam uśmiechać się szczerze. Naprawdę czułam się przy nim dobrze.
Ale był fakt nie ​do ukrycia ta mała dziewczynka, która ma czekoladowe oczy z blaskiem jest jego córką. Tak wiem, że jest to do nie uwierzenia ale to prawda. Kilka lat temu była jakaś tam impreza byliśmy pijany i wylądowaliśmy w jego łóżku. Kilka dni później zaczęłam się źle czuć myślałam że się czymś zatrułam ale prawda była inna. Byłam w ciąży, gdy się dowiedziałam nie mogłam w to uwierzyć myślałam że to jakiś żart. Poszłam do ginekologa i potwierdziło się tak jak na teście ciążowym chciałam je usunąć ale byłam w 4 miesiącu ciąży. Cały świat mi się zawalił z jednej strony chciałam się zabić a z drugiej chciałam wychować dziecko. O tym że jestem w ciąży wiedziała moja przyjaciółka. Na początku była w szoku, ale się przyzwyczaiła. We wszystkim mi pomagała chodziła ze mną na badania, wybierała kolory, łóżeczko i była na porodzie. Gdy ją pierwszy raz ujrzałam popłakałam się sama nie wiem czemu może że ona przypominała mi Joe'go?. Czy ona wie że jej tata to sławny Joe Jonas? Nie nie mogła o tym wiedzieć jedynie wiedziała o tym ja i moja przyjaciółka. Teraz gdy pojawił po raz kolejny w moim życiu poczułam coś dziwnego jakbym się nim zauroczyła czy coś w tym stylu. Gdy uratował mnie przed tymi kolesiami był czuły, troskliwy​ i ukochany. Dzień przed naszą pierwszą randką nie mogłam spać. Cały czas myślałam o tym jak zareaguje Joe gdy powiem mu o córce, nie byłam pewna czy w ogóle mówić to teraz na randce czy po jakimś czasie. Rano byłam cała zestresowana bałam się tego wszystkiego. Postanowiłam wciąć się w garść i naszykować się na kolację. Po kolacji poszliśmy na spacer a wtedy miałam mu o tym wszystkim powiedzieć.
C: Joe powinnam Ci coś powiedzieć
J: Tak ?
I wtedy spojrzał na mnie tymi swoimi mocno brązowymi oczami
C: eee.. Ja .. no ..
J: No mów
C: Jaa….
Nagle zamarłam nie umiałam mu tego powiedzieć..
J: Cece powiedz
C: Ja Bardzo Cię lubię
J: Ja Ciebie też
Uśmiechnął się do mnie po czym odprowadził do domu.
Gdy tylko weszłam do mieszkania, poszłam się umyć a następnie weszłam do pokoju córeczki, położyłam się obok i zasnęłam .





Wybaczcie że tak długo to pisałam i że taki krótki ale brak weny :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz